PREMIERA KOSZULKI EARTH- 11.07 20:00

Szukaj

O przypadkowej pasji do surfingu- Kasia Chodźba

World, 24 sierpień 2020
O przypadkowej pasji do surfingu- Kasia Chodźba

Kasia, to studentka architektury w Krakowie, która odkryła swoją pasję do surfingu, a szukając miejsca na wakacje, zawsze wybiera te w których może aktywnie spędzać czas.

Czym się zajmujesz na co dzień?

Od małego byłam osobą, która lubiła aktywnie spędzać czas. Chodziłam na wiele zajęć dodatkowych, które pomogły mi odnaleźć pasje, którym chętnie oddaje się do dzisiaj.Studiuje architekturę w Krakowie, należę również do Akademickiego Związku Sportowego gdzie trenuje pływanie. A gdy mam okazję uciec od swojego życia w Krakowie to podróżuje.

Czy któraś z Twoich podróży zasługuje na miano najważniejszej dla Ciebie?

Po pracowitym roku na studiach, postanowiłam wyjechać na całe wakacje za granicę.Początkowo zatrzymałam się w Peniche, w mekce portugalskiego surfingu, gdzie byłam na obozie surfingowym, więc każdy mój dzień kręcił się właśnie wokół tego. Bardzo polecam takie obozy, ludzie są pomocni i przemili, a jeżeli chce się zacząć surfować, to każda rada i pomoc jest cenna. Następnie wyjechałam pracować w hostelu jako wolontariuszka i był to najważniejszy punkt moich wakacji, który zdecydowanie odmienił mój sposób postrzegania świata. Miałam takie szczęście, że pracowałam w hostelu, który oferował lekcje surfingu, a jako wolontariuszka mogłam korzystać z tych zajęć za darmo.

Mogłabyś powiedzieć coś więcej o tym sporcie?

Moje życie od zawsze było związane z pływaniem. Dla mojej rodziny sport jest bardzo ważny, więc w jakimś stopniu mam to we krwi. Próbowałam wielu dyscyplin sportowych, ale jednak te związane z wodą do dzisiaj są mi najbliższe. Od jakiś dwóch lat surfuje. Od początku wiedziałam, że jest to dyscyplina sportowa, która zostanie w moim życiu na dłużej. Surfing to nie tylko sport, to także lifestyle, który poznałam również dzięki ludziom z innych krajów. Nie chce mówić stereotypowo, ale Polacy są narodem, który lubi sobie czasem ponarzekać, a podczas moich podróży zobaczyłam, że ludzie na południu Europy zupełnie inaczej podchodzą do życia, potrafią się cieszyć z małych rzeczy. Przebywając z nimi dłuższy czas sama zmieniłam swoje podejście, przestałam się martwić i wychodzić z założenia, że nic mi nie wyjdzie, tylko zaczęłam żyć chwilą i z przeświadczeniem, że jeżeli będę dążyć do spełnienia zamierzonych celów to na pewno się to uda. Kocham surfowanie za to, że nie jest to typowy wysiłek fizyczny. Gdy znajduję się w wodzie zapominam o wszystkim, jestem tam tylko ja i moja deska. Nawet gdy nie zawsze dobrze mi szło, to vibe jaki towarzyszy surfowaniu sprawiał radość. Jak już wspomniałam surfing jest też sposobem na życie, a będąc za granicą zobaczyłam że surferzy traktują siebie jak wielką rodzinę - nie raz organizowaliśmy wielkie „rodzinne” kolacje, bądź imprezy na plaży.

Które z miejsc jakie odwiedziłaś wywołało na Tobie największe wrażenie?

Widok, który na zawsze zostanie w mojej pamięci, to zdecydowanie zachód słońca na plaży Almagreira. Najwięcej czasu spędziłam na plaży Guincho, gdzie mogłam złapać cudowne, ogromne fale, które były dla mnie dużym wyzwaniem. Szkółka skąd wypożyczałam deskę i piankę, znajdowała się około 10 minut od plaży, a dojście do niej było problematyczne, bo piasek niesiony silnym wiatrem uderzał w twarz. Kolejną plażą, którą polecam z całego serca jest plaża Foz Do Lizandro, jest to miejsce znajdujące się w pobliżu morza i rzeki, a wokół rozciąga się piękny krajobraz skał i wzgórz. Ostatnie z miejsc o którym nigdy nie zapomnę jest Praia de Odeceixe w Algavre, dla niektórych to miejsce przypomina Kalifornijskie plaże.

Masz jakieś cenne rady dla poszukiwaczy przygód?

Polecam każdemu podążanie za swoimi pasjami. Początkowo nie wydaje się to proste, jednak na moim przykładzie można zauważyć, że małymi kroczkami można dotrzeć do celu. Surfing jest sportem, który ciężko trenować w Polsce, zwłaszcza gdy pochodzisz z Krakowa. Jednak znalazłam sposób by połączyć podróżowanie z tą dyscypliną sportową. Nie ukrywam że przed pierwszą dłuższą podróżą, czułam stres, bo nigdy nie wiesz co Cię spotka na miejscu, jednak patrząc na to z perspektywy czasu były to najlepsze wakacje mojego życia, które otwarły mnie na świat i na pewno nie byłabym w tym miejscu w którym jestem, jeżeli nie skorzystałabym z tej okazji.

@kkatarzynka

@ jlkka

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt