CZEŚĆ! Fajnie, że jesteś!

Szukaj

O przygodach na szlaku Camino Frances - Monika Staśkiewicz

World, 27 marzec 2021
O przygodach na szlaku Camino Frances - Monika Staśkiewicz

Z jednej strony studentka, która na co dzień pracuje w Żabce i kocha podróże. A z drugiej strony silna kobieta, która nie boi się podejmować trudnych wyzwań, które sama przed sobą stawia! Poznajcie Monie, która przeszła trasę drogą Camino...

Cześć!
Jest nam strasznie miło, że zgodziłaś się na ten wywiad! 
Opowiedz nam coś o sobie, aby nasza społeczność mogła Cię lepiej poznać


Hej! Mam na imię Monia i jestem studentką turystyki biznesowej. Na co dzień mieszkam w Krakowie, gdzie uczę się i pracuję. Moją największą pasją są jednak podróże! Początkowo wyjeżdżałam z rodzicami, czy znajomymi na typowe wakacje all inclusive. Od 18 roku życia organizuję jednak podróże na własną rękę. Uwielbiam wyszukiwać okazje i pokazywać ludziom, że podróżowanie nie musi być drogie! Na swoim “koncie” mam np. loty do Dubaju za mniej niż 200 zł! W lipcu 2020 r. razem z moją przyjaciółką, przeszłam 315 km szlakiem Camino Frances. Prowadzę instagrama, na którym dzielę się relacjami z podróży, oraz pokazuję jak organizować wszystko samodzielnie

Jesteśmy bardzo ciekawi Twojej trasy drogą Camino, czy możesz nam opowiedzieć o tym, co zmotywowało Cię do wyboru tej niełatwej trasy? ;)

Zanim wybuchła pandemia miałam wiele planów podróżniczych na 2020 r. Niestety wszystkie zaczęły się sypać jak domek z kart. Przez wiele miesięcy, siedziałam praktycznie sama, zamknięta w pokoju. Bardzo źle znosiłam izolację. Nie tylko psychicznie, ale również fizycznie! Pewnego dnia rzuciłam mojej przyjaciółce pomysł, że może zrobimy coś totalnie szalonego i wyruszymy na Camino. Chwilę później miałyśmy już kupione loty do Hiszpanii! Dla nas to była duża wyprawa, bo nigdy nie byłyśmy typem sportowych świrów. Nasi bliscy bardzo sceptycznie podchodzili do tego pomysłu.

Czy zdarzały się jakieś gorsze dni podczas trasy?

Oczywiście! Tak naprawdę, praktycznie każdego dnia były mniejsze lub większe kryzysy. Upał dawał w kość, a ciężki plecak tylko potęgował zmęczenie. Czasami płakałam po prostu z ludzkiej bezsilności, nie miałam siły już iść, a musiałam! Teraz z uśmiechem wspominam nawet takie dni, to była dla mnie ogromna lekcja pokory!

Jakie są Twoje wspomnienia z tej podróży? Zapierające dech widoki? Poznani ludzie? A może nauka, która zostanie z Tobą na całe życie?

Teraz kiedy myślę o Camino, wyobrażam sobie siebie pośród gór, o wschodzie słońca i słyszę tylko ciszę. Tego mi najbardziej brakuje! Cudownie było widzieć zmieniający się krajobraz i mieć świadomość, że pokonuję całą trasę o własnych siłach. Tak jak wspomniałam wcześniej, to ogromna lekcja pokory i cierpliwości. Przekonałam się w końcu na własnej skórze, że ciało potrafi więcej niż podpowiada mi umysł.

Czy potrafisz opisać uczucie towarzyszące Ci gdy dotarłaś do Santiago?

Tak naprawdę, każdego dnia wyobrażałam sobie, jak to będzie kiedy już dojdziemy pod katedrę. Oczami wyobraźni widziałam siebie zapłakaną na placu, ale kosmicznie szczęśliwą! Było dokładnie tak, jak przewidywałam. Nigdy wcześniej nie byłam z siebie tak bardzo dumna i myślę, że ciężko mi będzie to przebić. No chyba, że przejdę następnym razem więcej kilometrów :D. Byłam wymęczona, ale czułam, że mogę przysłowiowe góry przenosić! Teraz jak zmagam się z codziennymi problemami, myślę sobie “dziewczyno, udało Ci się przejść tyle kilometrów, a z tym sobie nie poradzisz”?

Co byś powiedziała osobom, które myślą nad taką trasą? Jak się do niej przygotować, jak zorganizować i na co zwrócić szczególną uwagę?

Szczerze, to żeby za dużo o tym nie myśleć. Im dłużej bym się zastanawiała, tym więcej znalazłabym wymówek. Nie przygotowywałam się jakoś specjalnie. Dwa miesiące wcześniej zaczęłam się trochę więcej ruszać. Zrezygnowałam również z komunikacji miejskiej i starałam się robić chociaż 10 tysięcy kroków dziennie. Musiałam też kupić cały ekwipunek, bo to była moja pierwsza tego typu wyprawa. Moim zdaniem podstawą są wygodne, już przetestowane buty! Pęcherze potrafią być prawdziwą udręką, niektórzy mieli w tak fatalnym stanie stopy, że niestety trafiali do szpitala. Plecak to kolejny ważny aspekt. Ja miałam 30l i myślę, że to optymalna wielkość. Wydawało mi się, że nie wzięłam dużo rzeczy, a po dwóch dniach i tak pozbyłam się połowy ekwipunku. Nagle zamiast całego wachlarza kosmetyków, wystarczyło mi tylko mydło :D. Czym mniej, tym lżej!

Czy wyruszyłabyś jeszcze raz drogą Camino? A może, tym razem szlak liczący ponad 1000 km Camino Mozarabe?

Camino uzależnia! Na pewno, jeszcze nie raz wybiorę się w taką podróż. Teraz po głowie chodzi mi Camino Portugues. Bardzo chciałabym iść wybrzeżem, to jednak zupełnie inne widoki. Kto wie, może uda się nawet w tym roku!

Jesteś studentką i pracujesz w Żabce. Czy podzielisz się swoimi sposobami, jak oszczędzać pieniądze na podróże i jak je sprytnie zorganizować, by nie zbankrutować?

Nie ma złotego sposobu. Staram się kontrolować swój budżet każdego miesiąca. Jeśli mam swój cel, to skrupulatnie na niego odkładam. Wtedy nie liczy się nic innego. Każdego miesiąca przelewam część pieniędzy na konto oszczędnościowe. Swoją drogą zazwyczaj na podróże, wcale nie wydaję majątku. Jestem łowcą okazji i uwielbiam robić wszystko budżetowo. Na moim instagramie mam zapisaną całą relację o samodzielnym organizowaniu podróży. :)

Wiele mówi się o tym, że pandemia na długo zmieni branżę turystyczną, jakie jest Twoje zdanie w tym temacie? Czy budżetowe podróżowanie będzie możliwe?

Chciałabym znać odpowiedź na to pytanie. Obawiam się, że przynajmniej przez kilka najbliższych lat nie będzie to możliwe, na taką skalę jak wcześniej. Ciężko mówić o budżetowym podróżowaniu, kiedy praktycznie w każdym kraju wymagane są testy. Sama planowałam na ten rok 3 - miesięczną podróż po Azji południowo - wschodniej. Obawiam się, że niestety są to plany, które muszę odłożyć na przyszłość. Miała to być typowo backpackerska podróż, tydzień w jednym kraju, kolejny w następnym. Obostrzenia zmieniają się jednak z dnia na dzień i myślę, że szybko nie wrócimy do “normalności”, choć bardzo bym chciała!

Czy czujesz się Obywatelem Świata?

Dokładnie tak! W Polsce się urodziłam, tutaj się wychowywałam i mam rodzinę. Jednak na świecie jest tyle pięknych i wciąż nieznanych mi miejsc, że nie wyobrażam sobie ograniczać się tylko do jednego kraju! Wciąż szukam miejsca dla siebie!


Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt